Cóż.. Od czegoś trzeba zacząć ;-)
Padło akurat na święta. Święta, które z roku na rok ewoluują. O tym, że zaginął prawdziwy ich duch, już wszyscy wiemy. Teraz tylko prezenty, Mikołaje (a co one do cholery mają wspólnego z Bożym Narodzeniem!?), lampki, zakupy, zakupy, zakupy.. Sęk w tym, że dużo się o tym mówi i.. tyle! Co drugi Polak narzeka, że takie te święta komercyjne, ale i tak poświęca tyle samo czasu (i pieniędzy!) na zakupy prezentowo-gadżetowe.
Z drugiej strony – nie jest tak źle. Ostatecznie i tak się wszyscy spotykamy przy jednym stole, dzielimy się opłatkiem. Kiedyś to było najwazniejsze – ale i dziś jest nie bez znaczenia. Czy zatem na prawdę jest tak tragicznie jak się czasem słyszy? Myślę, że nie ma powodów do zmartwień. Na pewno jest inaczej, ale inaczej – nie zawsze znaczy gorzej :)
Kończąc początkiem, jeszcze raz życzę wszystkim wesołego Ramahanakwanzmas! :-)
Hi, this is a comment.
To delete a comment, just log in, and view the posts’ comments, there you will have the option to edit or delete them.
123