Jest sobie zdjęcie:

Ot, takie sobie zwykłe zdjęcie (czemu baterie? cóż – akurat były pod ręką to się nawinęły :P). Dlaczego więc je wrzucam? Ano dlatego, że dziś właśnie zrobiłem swoją pierwszą fotocelę :) I światło w takiej postaci można jej właśnie zawdzięczyć (nie, to nie ściema z jakąś lampką – to normalna lampa błyskowa). A oto winowajczyni, w – swego rodzaju – autoportrecie:

Niby nic, taka mała rzecz, a cieszy :)
czy foto-cela służy do więzienia zdjęć czy też fotonów? ;)
i czy ewentualnie wolno im w tej celi stosować antykoncepcję? ;)